TUMISIE W NOWEJ ZELANDII

Friday, June 12, 2009

Singapur


W drodze powrotnej nocowaliśmy w Singapurze. Mimo to, podróż nas wymęczyła.

Na lotnisku.

W drodze na wyspę.

Akwarium. Parno i gorąco.


Była plaża, ale wylegiwanie się na niej to czyste tortury. Nie skorzystaliśmy.
Posted by is at 1:49 AM

No comments:

Post a Comment

Newer Post Older Post Home
Subscribe to: Post Comments (Atom)

Blog Archive

  • ►  2013 (1)
    • ►  May (1)
  • ►  2010 (40)
    • ►  March (12)
    • ►  February (10)
    • ►  January (18)
  • ▼  2009 (95)
    • ►  December (18)
    • ►  November (4)
    • ►  October (5)
    • ►  September (4)
    • ►  August (12)
    • ►  July (3)
    • ▼  June (9)
      • Red Rocks
      • Tymek na urodzinach Olivii
      • Jaguary
      • Powrót do codzienności.
      • Ostatni dzień w pracy
      • Singapur
      • Wielkanoc w Braniewie
      • Powerhouse Museum Sydney
      • Sydney cd. i plaża Bondi
    • ►  May (14)
    • ►  March (7)
    • ►  February (9)
    • ►  January (10)
  • ►  2008 (92)
    • ►  December (7)
    • ►  November (7)
    • ►  October (16)
    • ►  September (16)
    • ►  August (5)
    • ►  July (4)
    • ►  June (5)
    • ►  May (6)
    • ►  April (26)

About Me

is
View my complete profile
Simple theme. Theme images by gaffera. Powered by Blogger.