TUMISIE W NOWEJ ZELANDII

Saturday, October 25, 2008

Test

I jeszcze, wiadomość, nie z ostatniej chwili, ale prawie. Zostajemy jeszcze na rok. I teraz sobie potestuję, kto tu wizyty składa, mhm.
I jeszcze z jaką prędkością może roznosić się informacja:
a) światła oczywiście
b) portalu plotek.pl czy inny pudelek
c) gołębia pocztowego
Posted by is at 1:39 AM

1 comment:

wojt said...

no ja tego newsa posiadlem na dzien przed tym postem :)

October 30, 2008 at 3:28 AM

Post a Comment

Newer Post Older Post Home
Subscribe to: Post Comments (Atom)

Blog Archive

  • ►  2013 (1)
    • ►  May (1)
  • ►  2010 (40)
    • ►  March (12)
    • ►  February (10)
    • ►  January (18)
  • ►  2009 (95)
    • ►  December (18)
    • ►  November (4)
    • ►  October (5)
    • ►  September (4)
    • ►  August (12)
    • ►  July (3)
    • ►  June (9)
    • ►  May (14)
    • ►  March (7)
    • ►  February (9)
    • ►  January (10)
  • ▼  2008 (92)
    • ►  December (7)
    • ►  November (7)
    • ▼  October (16)
      • Test
      • Uwaga ( nie od uważać, tylko w sensie notka)
      • Tak wygladam obecnie.
      • Urodziny Grażyny
      • Poranek jakich wiele. Wieje i pada.
      • eDay 4.10.2008
      • Cd wyjazdu w góry
      • Whakapapa, Góra Ruapehu, a właściwie wulkan.
      • Urodziny Tymoteusza
      • Mariusza boli gardło ale i tak się uśmiecha.
      • Konstrukcja
      • Pociągi
      • Przedszkolaki
      • Mój Michael Phelps
      • Taka mina..
      • Chłopaki
    • ►  September (16)
    • ►  August (5)
    • ►  July (4)
    • ►  June (5)
    • ►  May (6)
    • ►  April (26)

About Me

is
View my complete profile
Simple theme. Theme images by gaffera. Powered by Blogger.